poniedziałek, 20 czerwca 2011

LALKA

Była sobie raz mała dziewczynka imieniem Kasia. Dziwnym trafem miała urodziny w Halloween. Na każde urodziny dostawała od mamy lalkę. I w końcu przyszły jej dziewiąte urodziny. Mama zabrała ją do galerii handlowej aby kupić jej lalkę. Weszły do sklepu z zabawkami i długo przeglądały zabawki. Niestety. Żadna nie spodobała się Kasi. Mama wyszła z dziewczynką pocieszając ją, że jeszcze jakąś znajdą. Kierowały się ku wyjściu gdy nagle Kasia się zatrzymała. Mama odwróciła się chcąc zobaczyć co zatrzymało jej córkę. Dziewczynka stała przed wystawą dziwnego sklepu o nazwie ,, Czary Mary ". Nazwa idealnie do niego pasowała. Pełno w nim było magicznych przyrządów, ale to nie to przykuło uwagę Kasi. Na wystawie siedziała najpiękniejsza lalka jaką kiedykolwiek widziała. Miała czarne włosy uczesane w dwa warkoczyki, białą skórę i piękne rubinowe oczy. Ubrana była w czarną staromodną sukienkę. Od razu spodobała się Kasi. 
- Chcę tą! Ta jest śliczna! Kupisz mi mamusiu? kupisz? kupisz?kupisz?- Ślicznie poprosiła Kasia. Wiedziała, że bez tej lalki już nigdzie indziej nie pójdzie. Musiała ją mieć. Musiała. Mama popatrzyła na Kasię, potem na lalkę aż w końcu postanowiła ją kupić. Weszły do sklepu i od razu podeszły do  kasy. 
- Poproszę tą lalkę z wystawy. Tą z czarnymi włosami co wygląda jak wampir. - Powiedziała szybko mama Kasi widząc, że sprzedawca wygląda dość dziwnie. Wtedy on spojrzał na nią z wielkim przerażeniem i powiedział 
- Kupuje pani tę lalkę dla córki?
- Tak a o co chodzi?
- O nic takiego. Tylko... niech nie spuszcza pani córki z oka kiedy będzie się bawiła z lalką.
- Niech panu będzie. To ile płacę?
- Pani weźmie tą lalkę za darmo. Później i tak będzie ją pani chciała zwrócić. - Mama Kasi wzięła lalkę, podziękowała i wyszła.Było jeszcze wcześnie rano więc Kasia od razu po powrocie zaczęła bawić się z lalką w ogrodzie. Nazwała ją Lili. Około godziny 22.30 po Kasię przyszły jej koleżanki. Było w końcu Halloween i miały zbierać cukierki. Dziewczynka rzuciła lalkę na trawę i pobiegła do przyjaciółek. Po powrocie była za bardzo zmęczona żeby myśleć o czymś innym niż sen. Położyła się do łóżka i od razu zasnęła. Nagle obydził ją głos jakby małej dziewczynki.:
- Kasiu. Kasiu dlaczego mnie zostawiłaś na tym zimnie? Szybko! Biegnij po mnie bo komuś stanie się krzywda! - Kasia zerwała się z łóżka i pobiegła do mamy i opowiedziała jej o głosie. Kobieta uspokoiła ją mówiąc, że to tylko zły sen i żeby poszła spać. Kasia posłuchała mamy. Rano obudziła się o niczym nie pamiętając. Po zjedzeniu śniadania zapragnęła pobawić się z Lili. Zaczęła jej szukać ale nigdzie nie mogła jej znaleźć. Rozpłakała się ale nie poddawała się ani na chwilę. Szukała dalej. Zaczęło się ściemniać i dziewczynka poszła spać. Była zmęczona płakaniem cały dzień. Nagle znów usłyszała ten sam głos:
- I co Kasiu? Teraz płaczesz? Dopiero teraz sobie o mnie przypomniałaś? 
- Kim jesteś?! - Zawołała przestraszona dziewczyna wiedząc, że to nie jest sen.
- Jak to kim? Twoją lalką. Lili. Pamiętasz mnie?
- Czego ode mnie chcesz?!
- Chcę abyś cierpiała tak jak ja wczoraj. Bo widzisz ja nie jestem zwykłą lalką. Jestem magiczną istotą z materiału, którą kiedyś ożywiła zła czarownica. Kazała mi i moim siostrom zabijać dzieci, które krzywdzą zabawki. Myślałam, że ty będziesz inna. Myślałam, że mnie kochasz i będziemy przyjaciółkami na zawsze. A jednak. Okazałaś się takim samym pustym i bezdusznym dzieckiem ja tamte wszystkie dziewczynki. Nie będę miała żadnych wyrzutów po zabiciu cie. - Kasia zobaczyła już tylko parę czerwonych oczu rozżarzonych jak węgielki z gniewu i rozpaczy. Potem nic nie widziała. Rano mama znalazła Kasię w ogrodzie na trawniku wyssaną z krwi. Na jej martwym ciele widniały tylko 2 małe dziurki na szyi. Lalki do tej pory nie znaleziono. Chodzą plotki, że może zmieniać postać. Więc strzeż się! Może twój miś tylko czeka aż o nim zapomnisz?

2 komentarze: