wtorek, 21 czerwca 2011

HISTORIA NAWIEDZONEGO CMENTARZA

Na pewno w twoim mieście jest jakiś stary cmentarz. W moim mieście także, tyle tylko, że mój jest nawiedzony, a ja mieszkam naprzeciwko niego. No, ale może przejdźmy do historii. Cofnijmy się w czasie do roku 1900 kiedy Polska była jeszcze pod zaborami. W miejscu, w którym mieści się cmentarz stoi szkoła podstawowa. Warto zauważyć, że w tamtych czasach było 8 klas. Polskie dzieci oraz młodzież nic nie podejrzewając uczą się. Nauczyciele nauczają także nie wiedząc jakie nieszczęście zaraz ich spodka. Tylko 15 letni Tomek, który nigdy nie uważał na lekcji patrzył przez okno. Obserwował latające motyle i ptaki, aż nagle spostrzegł zakapturzoną postać która lała coś na mury szkoły. Zgłosił się i powiedział to nauczycielce. Wszyscy podbiegli do okien patrząc co się dzieje a nauczycielka pobiegła poinformować dyrektora. Nagle postać wyciągnęła pudełko zapałek. Wszyscy zaczęli biegać po klasie i wybiegać z niej w krzyku. I tylko Tomek stał spokojnie. Wiedział, że panika nic nie wskóra. Wiedział, że już za późno na ratunek.Więc tylko stał i patrzył, jak zapalona zapałka ląduje w kałuży benzyny i jak szkoła momentalnie się zapala. Wszystko stanęło w płomieniach. Nagle Tomek poczuł chłodną dłoń na ramieniu. To była tylko Ania, jego dziewczyna. Widząc jego spokój też się uspokoiła. On wziął ją za rękę i stali tak razem patrząc jak szkoła płonie. W końcu płomienie dosięgły też ich i oboje spłonęli. Trzymając się za ręce i w spokoju. Po budynku pozostały tylko ruiny, a ciała zakopano przykrywając je tylko kamieniami na, których wyryto tylko datę, gdyż pozostałości ich ciał nie można było zidentyfikować. Po zakończeniu drugiej wojny światowej cmentarz odnowiono stawiając płyty nagrobne. W miejscu sali gimnastycznej, która najmniej spłonęła postawiona kościół. Teraz jest rok 2011. Do kościoła nadal przychodzą wierni, jednak nikt nie zapuszcza się na cmentarz z powodu duchów. No tak nie napisałam, że cmentarz jest nawiedzany przez dychy dzieci biegających po szkole. Ich duchy wyglądają jak ich ciała popalone. Tylko duchy Ani i Tomka pokazują się raz do roku 22 czerwca w południe i w idealnym stanie. Bo tylko oni umarli w spokoju. Tom historię wymyśliłam, ale trochę wzięłam z prawdy. Bo naprawdę mieszkam przed cmentarzem, a kiedyś jak poszłam zwiedzać kościół to poszłam tam na cmentarz i pisało tam na wszystkich grobach 1900. Nie wiem czemu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz